Odtwarzanie Pauza
Wczytywanie
Tło
X
Wspomnienia + dodaj wspomnienie
od Martusi

Od Martusi, szczególnie dla tych którzy walczą z podobnym przeciwnikiem z jakim przyszło się jej zmierzyć... 

Moja „przygoda” z rakiem zaczęła się 11 lat temu. Byłam wówczas na studiach, właśnie zaliczyłam moją piewrszą sesję egzaminacyjną, kiedy zdiagnozowano u mnie ziarnicę złośliwą. Przeżyłam szok i niedowierzanie, że ja młoda, zdrowa jak rydz dzieczyna mam tą chorobę na r. Słowo „rak” znałam tylko z telewizji, ale nie miałam kompletnie świadomości czym jest tak naprawdę nowotwór złośliwy. Chemioterapia, radioterapia były dla mnie jakimiś enigmatycznymi pojęciami. Dziś z perspektywy czasu wydaje mi się, że ta nieświadomość odnośnie tej choroby była w jakimś sensie zbawienna, pomogła mi przejść przez leczenie bez zamartwiania się tym, co będzie dalej. Na każde badanie szłam z przekonaniem, że wszystko jest w porządku, że ja tu jestem tylko na chwilę i zaraz wracam do swojego normalnego życia. Szczęśliwie dla mnie trafiłam pod opiekę wspaniałego profesora Medera z warszawskiego Centrum Onkologii, w ciągu kilku miesięcy przeszłam 6 kursów chemioterapii i naświetlania. Czułam się całkiem nieźle, chodziłam na basen i odbywałam długie spacery, w trakcie których snułam plany na przyszłość. Bo ja proszę Państwa zawsze byłam mistrzynią planowania, dzięki temu miałam poczucie, że życie trzymam pod kontrolą i nawet tą paskudną chorobę da się okiełznać. Po rocznym urlopie dziekańskim wróciłam na studia, miałam w sobie takiego powera, że z marszu zaczęłam drugi kierunek, szłam przez życie jak burza, życie nabierało coraz piękniejszych kolorów. Wyjechałam do Niemiec na stypendium, potem na półroczny staż AIESEC do Turcji. Przy okazji tych podróży poznałam wielu wspaniałych ludzi, przeżyłam niesamowite przygody, miałam o nich opowiadać swoim dzieciom... Po studiach zgodnie z moim wspaniałym planem znalazłam wymarzoną pracę, spotkałam miłość mojego życia Piotra, potem był bajkowy ślub, cudowna podróż poślubna. Chyba nasze życie było zbyt idealne, nie mieliśmy żadnych większych trosk, żadnych problemów. Kilka mcy po ślubie zaczęła mnie niepokoić moja lewa pierś, wydawała się lekko obrzmiała i twarda. USG piersi pokazało, że wszystko jest w porządku, pani doktor, która wykonała badanie uspokoiła mnie, że są tam pewnie jakieś zwłóknienia po radioterapii, którą kiedyś miałam dokładnie w tym miejscu. Dodatkowo badanie CT klatki piersiowej, które wykonano mi w listopadzie niczego niepokojącego nie pokazało. Stwierdziłam, że pewnie panikuję i tyle. Rzuciłam się w wir obowiązków, a dużo się wtedy działo. W pracy realizowałam ważny projekt dla nowego klienta, weekendy miałam wypełnione szkoleniami, zaś w wolnych chwilach jeździliśmy z mężem po marketach budowlanych szukając płytek i farb do nowego mieszkania. Dziś wiem, że powinnam była zaufać swojej intuicji, zwolnić nieco tempo i zrobić dodatkowe badania. W grudniu, dosłownie z tygodnia na tydzień moja pierś zrobiła się jeszcze twardsza, bolesna a brodawka nabrała białego koloru. Tuż po świętach Bożego Narodzenia udałam się do kolejnego lekarza, trafiłam na starszego, doświadczonego ginekologa. Gdy tylko zobaczył moją pierś natychmiast zlecił USG i konsultację u onkologa. Ponownie trafiłam do Centrum Onkologii na Ursynowie, przeszłam kolejne badania USG, mammografię, które jednak niczego nie wykazały. Czułam się jak ufoludek, bo gołym okiem widać było, że coś mi rośnie w tej piersi, ale żadne badanie tego nie potwierdzało. Cały czas miałam jednak nadzieję, że to tylko jakieś zapalenie piersi, w końcu, pocieszałam się, rzadko zdarza się mieć 2 nowotwory, to byłby jakiś koszmarny, niesamowity zbieg okoliczności wymykający się prawom statystyki. Zrobiono mi biopsję węzłów chłonnych, po 3 tygodniach w gabinecie usłyszałam, że niestety w pobranym materiale były komórki nowotworowe. Pamiętam, że wyszłam z gabinetu i tak strasznie się popłakałam, nagle wszystkie moje plany legły w gruzach, zaczęliśmy starać się o dziecko a tu taki klops. W tamtej chwili nie umiałam się pozbierać, byłam w totalnej rozsypce, udało mi się tylko zadzwonić do męża, żeby po mnie przyjechał. Wróciliśmy do domu i przyszło jednak otrzeźwienie, stwierdziliśmy, że trzeba racjonalnie podejść do sprawy. Przede wszystkim miałam już dość badań, z których nic nie wynikało, a na które traciłam cenny czas. Znaleźliśmy pracownię w Poznaniu, która od ręki zgodziła się wykonać rezonans magnetyczny piersi. Wynik dostaliśmy po 2 dniach, okazało się, że guz miał ponad 4 cm, liczne nacieki na węzły chłonne, generalnie nieciekawie to wyglądało. W szpitalu pokazałam ten wynik lekarzowi, udało się wreszcie wykonać biopsję gruboigłową, po 2 tygodniach wynik – rak piersi zrazikowy, potrójnie negatywny. Rzuciliśmy się z mężem do Internetu, doktor Google nie miał dla nas dobrych wieści, gdyż ten mój typ raka to najbardziej agresywna bestia, najgorzej rokująca. Co tam, stwierdziliśmy, nie dajemy się i walczymy dalej. Raz się udało, uda się i drugi raz. Trafiłam do świetnej chemioterapeutki, z leczeniem był pewien problem, bowiem okazało się, że niektóre typy chemii i radioterapia już nie mogą mieć u mnie zastosowania z uwagi na przebyte wcześniej leczenie. Zatem do standardowego leczenia dodaliśmy swoje – komediowe seriale i czytanie fajnych książek na słonecznym tarasie. W tym samym czasie dowiedziałam się, ża na raka piersi zachorowała moja przyjaciółka ze studiów, przechodziła dokładnie to samo co ja. Obie mamy dopiero 30 lat. Bardzo obawiałam się mastektomii, wydawało mi się, że to dla młodej kobiety koniec świata. Dziś uważam, że to mały pikuś w porównaniu z tym, z czym przychodzi mi się zmierzyć teraz. Kilka miesięcy po skończonym leczeniu zaniepokoił mnie silny ból pleców i nogi. Miałam za chwilę wracać do pracy, wcześniej zaplanowaliśmy z mężem wyjazd na Teneryfę, żeby się zresetować po tym ciężkim roku. Postanowiłam, że nie wyjadę na wakacje spokojna, jeśli nie sprawdzę, co się dzieje z moim kręgosłupem. Rzutem na taśmę, w prywatnej pracowni zrobiłam rezonans magnetyczny, wyszło niestety to, czego tak bardzo się obawiałam – liczne zmiany meta praktycznie na całym kręgosłupie. I tak oto zamiast na wymarzone wakacje, trafiłam do szpitala na radioterapię. Do pracy na razie jeszcze nie wracam, wiem jednak, że tam wszyscy na mnie czekają i mocno mnie dopingują. Moja firma okazała mi wielkie wsparcie, zarówno psychiczne jak i finansowe. To właśnie moja firma a nie NFZ finansuje mi leczenie Zometą. Mam zamiar wrócić tam w październiku, dosyć oglądania seriali w TV. Leniuchowanie też może się znudzić. Nigdy się nad sobą nie użałam i nie zamierzam tego robić, aczkolwiek miałam pewien żal do Pana Boga, że mnie tak ciężko doświadczył. Odrzucam już postawę naiwnego hiperoptymizmu, wręcz irytuje mnie powtarzana przez niektóre osoby mantra, że wszystko będzie ok. Dziś już wiem, że może być różnie, przerzuty to poważna sprawa, ale trzeba walczyć z tą bestią o jak najdłuższe i jak najlepsze życie. Zmieniają się też moje marzenia, jeszcze rok temu marzyłam o tym, by w pełni wyzdrowieć, urodzić dziecko i wrócić do normalnego życia. Dziś marzę o tym, bym jak najdłużej mogła chodzić bez balkonika oraz aby mnie za bardzo nie bolało...


Tragiczny ciąg zdarzeń dopisało do tej historii Martusi życie, choroba podstępnie i gwałtownie atakowała jej dzielny, jednak wyczerpany już cierpieniem i leczeniem organizm. Pomimo tak ogromnej chęci życia, heroicznej odwagi i niestrudzonej walki, podczas której mimo własnego cierpienia i nieszczęścia Martusia zawsze pamiętała i troszczyła się o innych, raczysko zbierało swoje żniwo i było zawsze o krok przed nami, nie dając szans na powstrzymanie spustoszenia jakie czyniła bestia w jej organizmie. Wiele osób oddawało krew dla Martusi, za co serdecznie dziękujemy, bo pomimo tego że nie zdążyła z tych darów skorzystać to cieszyło ją to, że w ten sposób zmobilizowała wielu znajomych do oddania krwi i być może uratowania życia innym potrzebującym, tym bardziej że w okresie wakacyjnym były deficyty, szczególnie w banku płytek krwi, które Martusia niestety zdążyła odczuć. Martusia zawsze czerpała z życia pełnymi garściami i umiała się cieszyć każdą chwilą, ale jeszcze więcej dawała od siebie, będąc wymagającą szczególnie w stosunku do siebie ale i innych ludzi. Jej krótkie, ale pełne energii i czynów życie było wspaniałe i pełniejsze niż niejednego człowieka który dożył sędziwego wieku, choć wiemy że w jej odczuciu nie było spełnione. Wiele planów i marzeń nie zostało zrealizowanych, a każda dodatkowo wyrwana ze szponów raka sekunda życia, z którym tak ciężko było Martusi się rozstać był okupiona ogromnym cierpieniem. Martusia walczyła o każdy oddech aby być jak najdłużej wśród nas... Wierzymy że jest z nami a jej energia, miłość i bohaterstwo będzie nas zawsze wspierać. Martusia spotkała na swej drodze wielu wspaniałych lekarzy, którym serdecznie dziękujemy za zaangażowanie w ratowanie jej życia. Niestety ta lekcja pokory uczy nas też że nie wystarczy tylko zawierzyć lekarzom i odpędzać złe myśli, ale do wielkiej determinacji jaka potrzebna jest aby walczyć o swoje życie, pomimo strasznego cierpienia i poczucia że cały świat dookoła zaczyna się walić na głowę, trzeba słuchać też własnej intuicji i nie dać się ustawić w kolejkę do chemioterapii w której nie wszyscy mają równe szanse na przeżycie. Jest wiele metod diagnostyki które są o wiele skuteczniejsze, szczególnie w przepadku nowotworów u ludzi młodych, o tych metodach często nie wspominają lekarze bo nie są refundowane i wciąż kierują na kolejne badania które nic nie wnoszą do diagnostyki i tylko opóźniają wszystkie działania. My o wszystkim dowiadywaliśmy się za późno i ciągle ta bestia była krok przed nami, niestety wiele procedur których muszą się trzymać lekarze, daje fory przeciwnikowi.

Zgłoś SPAM
MAJ 2013r.

Piękny bukiet majowych kwiatków,śliczne światełka do Nieba oraz modlitwę i swoją pamięć ofiaruję Tobie Martusiu-śpij spokojnie...

Zgłoś SPAM
26 SIERPIEŃ 2013r.

Modlitwa,śliczne światełka i różyczka dziś dla Ciebie Martusiu,a ja w tą smutną rocznicę przytulam najbliższych.Bardzo młodo pożegnałaś się z tym światem,ale nie wiem, czy zdążyłaś się dowiedzieć od najbliższych,że Kościółek Św.Katarzyny i Nasz na Kabatach od lat były i są bardzo BLISKO..........na ul Fosa 17 żegnałam najbliższych-śpij spokojnie....

Zgłoś SPAM
20 PAŹDZIERNIK 2013r.

Piękne płomyczki wraz z modlitwą dla Ciebie Martusiu w dniu urodzin,przytulam Twoich Najbliższych,śpij i śnij...

Zgłoś SPAM
20-1 0-2013

Wybrzeża pełne ciszy... Dalekie wybrzeża ciszy zaczynają się tuż za progiem Nie przefruniesz tamtędy jak ptak. Musisz stanąć i patrzeć coraz głębiej i głębiej, aż nie zdołasz już odchylić duszy od dna. Tam już spojrzeń żadna zieleń nie nasyci, nie powrócą oczy uwięzione. Myślałeś, że cię życie ukryje przed tamtym Życiem w głębiny przechylonym. Z nurtu tego – to wiedz – że nie ma powrotu. Objęty tajemniczym pięknem wieczności! Trwać i trwać. Nie przerywać odlotów cieniom, tylko trwać coraz jaśniej i prościej. Tymczasem wciąż ustępujesz przed Kimś, co stamtąd nadchodzi zamykając za sobą cicho drzwi izdebki maleńkie j – a idąc krok łagodzi - i ta ciszą trafia najgłębiej. / Jan Paweł II/

Zgłoś SPAM
24-12-2013

Wigilie siadam do stolu ze wspomnieniami czas się zmienia nagle jak zaczarowany, choinka prosto z lasu, na niej światełka płoną ojciec matka przy stole i ty dziecko kochane.. sięgam po opłatek chcę sie z wami podzielić lecz czas wrócił do siebie a wy znikneliście stoję sama przy stole widzę puste krzesła a dalej ściana pusta oplatek trzymam w drżącej rece,czuję sól na ustach. ALE WIEM JESTEŚCIE Z NAMI SERCEM BO BARDZO WAS KOCHAMY Twoim bliskim życzymy zdrowych i pogodnych ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA. http://www.youtube.com/watch?v=ZpGC7zKq7lI

Zgłoś SPAM
9-03-214

Jeszcze będziemy razem,to pewne jak dwa razy dwa. Jeszcze będziemy razem,tak myślę każdego dnia. Jeszcze będziemy razem,od zawsze o tym wiem. A mimo to nie raz płaczę i nieraz na jawie śnię. Jeszcze będziemy razem i wtedy otworzą się oczy. I gdy będziemy już razem to tamten mnie świat zauroczy. Jeszcze będziemy razem ta wiara trwać mi pozwala. Bo przecież będziemy znów razem ta pewność smutek oddala. ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥ ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

Zgłoś SPAM
29 KWIECIEŃ 2014 R.

(♥) Chodzę po łące wokoło kwiaty wabią motyle, woń rozsiewają, a myśli te same niezmienne od lat jak bumerang natrętnie wracają. To życie, które tak szybko mija widzę jak na ekranie w kinie, to co minęło,to co nadejdzie z czasem i w wieczność odpłynie... Ile przed sobą mam godzin i dni, czy zdążę tu wrócić tego lata, czy może już jutro odejdę stąd w obcy mi wymiar innego świata... Ciągle wspominam Tych których nie ma, i co odeszli jeszcze przede mną, teraz szczęśliwi u boku Ojca czekają, by być już razem ze mną....(♥) Serdecznie dziękuję za pamięć o moich rodzicach.(♥)

Zgłoś SPAM
9052014

BOZE DLACZEGO JĄ ZABRALES,BOZE DLACZEGO TAKI BOL NAM ZADALES,BOZE DLACZEGO TO ONA ODSZEDLA.BOZE PROSZE WEZ JĄ W SWE RAMIONA,NIECH JEJ DUSZA CZUJE SIE UTULONA,BOZE POWIEDZ JEJ ZE JĄ KOCHAMY I ZAWSZE PAMIETAMY,ZE KIEDYS SIE SPOTKAMY U WROT TWEJ NIEBIANSKIJ BRAMY..............

Zgłoś SPAM
m

Mała dziew­czyn­ka wróciła do do­mu od sąsiad­ki,której ośmiolet­nia córeczka niedaw­no tragicznie zmarła. - Po co tam chodziłaś? - spy­tał brat. - Żeby po­cie­szyć tę biedną panią. - A w ja­ki sposób Ty mogłaś ją pocieszyć? - Usiadłam jej na ko­lanach i płakałam ra­zem z nią... Cza­sem nie pot­rze­ba słów...

Zgłoś SPAM
1-06-2014m

A ja Ci dzisiaj Moje Dziecko Przyniosę kwiaty najpiękniejsze A ja Cię dzisiaj Moje Dziecko utulę w myślach skromnym wierszem. A ja dziś światło Ci zapalę I kołysankę cicho zaśpiewam I chociaż poczta nie dochodzi Mój śpiew doleci dziś do nieba a ja Ci dzisiaj Moje Słońce Przyniosę swoje serce w darze Serce zranione, obolałe Bez oczekiwań i bez marzeń.

Zgłoś SPAM
25082014

Ja szukam Ciebie na gwieździstym niebie ja szukam Ciebie we wiatru powiewie ja szukam Ciebie w promieniach słońca ja szukam Ciebie o zmierzchu o poranku w dzień w nocy we śnie na jawie szukam bez końca i tak do końca i bez końca.

Zgłoś SPAM
m

Jestem... choć mnie nie widzisz, jestem przy Tobie... w myślach, wierszu, pisanym słowie. W chmurach co płyną cicho po niebie, w błękicie jego, słońca promieni, kiedy tak blaskiem wszystko się mieni. I śpiewem ptaków w konarach drzew, melodią wiatru i szumem liści...Jestem... gdy tylko o mnie pomyślisz...

Zgłoś SPAM
01 11 2015

Wszystkich Świętych i Zaduszki,znicze na grobach zapalamy, z wielką powagą i skupieniu w dniu tym Swych zmarłych wspominamy.Na krzyżu Ty---Dobry Panie ręce wyciągasz tak jak umiesz,choć cierpisz tulisz ich do Siebie i wiem,że bardzo chcesz powiedzieć;nie martwcie się są ze Mną w Niebie. Zmarłym jest dobrze, ja w to wierzę,wszystkim uwierzyć w to potrzeba,wiem,że codziennie spoglądają na nas na ziemię z wyżyn Nieba.Aniołku bez Ciebie nie ma nic,jest tylko pustka, która nie daje żyć... Światełko pamięci otulone miłością i tęsknotą [*][*][*]

Zgłoś SPAM
1.01.2015r

...A czego życzyć mam aniołom... By świat anielski był wciąż świetlisty by żaden cień nań tam nie padał By Bóg nie bywał za poważny i z aniołami swymi gadał By im pozwalał tak na chwilę wpadać tu do nas niespodzianie i się pokazać i znak podać na naszych tęsknot ukołysanie Życzę aniołom wszystkim moim bo choć ich nie znam wszystkie moje By osiągały jak najszybciej stan co się zwie błogospokojem by osiągały jak najszybciej miłość najgłębszą i zespolenie z Bogiem za którym tęsknimy wszyscy za jego ręką pocieszeniem Moim aniołom doskonałym by świat swym skrzydłem otaczały by nas miłością zaraziły a potem by nas przeprowadziły na tamtą swoją dobrą stronę całe w miłości zatopione /Halina Surmacz/

Zgłoś SPAM
22 czerwca 2013
Przypadek sprawił, że dwa lata temu napotkałam jedną z takich stron pamięci. I też taką stworzyłam, bo jak i Wy również straciłam swoje dziecko w pełni młodości. I od tej pory tworzę z Wami swoistą rodzinę, pełną bólu, rozpaczy, łez. Życie w tej rodzinie jest bardzo smutne, ale trwamy tak razem i wspieramy się wzajemnie, może nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Znam Wasze dzieci z imion i nazwisk, powoli kojarzę już rocznice, czasem któreś z dzieci śni mi się. Dziękuję Wam za te lata wspólnego bólu, za pamięć, wszystkie dobre słowa otuchy, modlitwę i znicze.
Zgłoś SPAM
(*) ♥ (*) ♥ (*) ♥ Modlitwa i Tysiące światełek do Nieba ♥ (*) ♥ (*) ♥ (*) ♥
Zgłoś SPAM
24.12.2015r

Wigilie siadam do stołu ze wspomnieniami czas się zmienia nagle jak zaczarowany, choinka prosto z lasu, na niej światełka płoną ojciec matka przy stole i ty dziecko kochane.. sięgam po opłatek chcę się z wami podzielić lecz czas wrócił do siebie a wy znikneliście stoję sama przy stole widzę puste krzesła a dalej ściana pusta opłatek trzymam w drżącej ręce,czuję sól na ustach. ALE WIEM JESTEŚCIE Z NAMI SERCEM BO BARDZO WAS KOCHAMY Twoim bliskim życzymy zdrowych i pogodnych ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA.

Zgłoś SPAM
Le Jour de la Saint-Valentin
Walentynkowe światełko mojej pamięci i miłości dla Ciebie Martuniu Kochana ....
Zgłoś SPAM
10.03 2016r

Pewnego dnia dziewczynka zapytał Boga ,, Dlaczego zabierasz tylko dobrych ludzi ??'', a Bóg mu odpowiedział: gdy masz ogród pełen kwiatów, które kwiaty zabierasz do domu ? Te, które są najpiękniejsze aby go rozświetlały i czyniły cudownym....Światełko PAMIĘCI Martusiu (**)Dziękuję za pamięć i światełko.

Zgłoś SPAM
22.03.2016

ten wiersz jest mojego autorstwa.........Gdzieś TAM lepszy jest świat. Gdzieś TAM Niebo tańczy blisko gwiazd. Gdzieś TAM nie ma bólu ani łez. Gdzieś Tam tajemnicza kraina jest. Więc, kiedy zamkną się oczy moje. Pójdę , gdzie Niebo całe w gwiazdach tonie. Gdzie nie ma bólu, gdzie nie ma łez. TAM, gdzie tajemnicza Kraina jest. Zobaczę wtedy mych bliskich, kochanych. Szczęśliwych łez, nie będzie TAM granic. Będziemy radośni- wszyscy weseli. Bo nigdy nic , już nas nie rozdzieli. Uśmiechów całusków nie będzie końca. Bo to KRAINA BOGA OJCA

Zgłoś SPAM
26.03.2016r
WIELKANOCNE ŚWIATEŁKO DLA CIEBIE (**) (**) Wielkanoc to czas otuchy i nadziei. Czas odradzania się wiary w siłę Chrystusa i drugiego człowieka. Życzę, aby Święta Wielkanocne przyniosły spokój oraz wzajemną życzliwość.Niech Zmartwychwstanie które niesie odrodzenie napełni Was pokojem i pozwoli z ufnością patrzeć w przyszłość.
Zgłoś SPAM
1.06.2016r

A ja Ci dzisiaj Moje Dziecko Przyniosę kwiaty najpiękniejsze A ja Cię dzisiaj Moje Dziecko utulę w myślach skromnym wierszem. A ja dziś światło Ci zapalę I kołysankę cicho zaśpiewam I chociaż poczta nie dochodzi Mój śpiew doleci dziś do nieba a ja Ci dzisiaj Moje Słońce Przyniosę swoje serce w darze Serce zranione, obolałe Bez oczekiwań i bez marzeń.

Zgłoś SPAM
21.06.2016

.Znalazłam w internecie wiersz , ale nie wiem kto go napisał- napiszę frag. Życie bezlitosne do ziemi przytłacza . Los ogromne kłody pod nogi wciąż wtacza. Nagle i okrutne z serca nam wyrwało. To co było skarbem na zawsze zabrało......... Jesteś nam aniołem tam wysoko w Niebie. Gdzie nasz Święty Ojciec czekał już na Ciebie. My swoją modlitwą zawsze Cię wspieramy. Smutek i cierpienie Bogu powierzamy. Aniołki nasze

Zgłoś SPAM
{+}{+} Codzienność wspomnieniami płacze.
{+}{+} Jedno życie, które odeszło ,cały świat zmieniło.
Zgłoś SPAM
26-08-2011

Zatrzymajmy się na chwilę i wspomnijmy.... "Ktoś tutaj był i był, a potem nagle zniknął i uporczywie go nie ma." Nie ból jest najgorszy w posiadaniu wspomnień, ale samotność. Wspomnieniami trzeba się dzielić i żyjmy tak, żeby było kogo wspominać!

Zgłoś SPAM
28.08.2016r.
Byliście radością, która dostrzega piękno małych rzeczy, zerwaną młodością, naszą miłością, która nam odebrano Martuniu Kochana, pamiętam, zawsze pamiętam ...
Zgłoś SPAM
Dzień zadumy...
I ciągle widzimy Ich twarze... poprzez cień wierzby płaczącej, poprzez rozkwitłe białe chryzantemy i bukiety fioletowych wrzosów, i pożółkłe opadłe liście, po których do Nich idziemy, i światło, które płonie naszą tęsknotą, i poprzez ciszę cmentarną zmieszaną z zadumą, i ten żal, który przypomina, że Oni też lubili, że Oni też kochali... Martuniu Kochana
Zgłoś SPAM
1 Listopada
Przemierzamy aleje sercami usłane Tych, których nie ma już wśród nas, bo to są serca przez nas kochane, serca, które odeszły na wieczny czas. Zapachem kwiatów tęsknotę swoją, zniczami - pragnienie bliskości piszemy, miłość i pamięć korzeni są ostoją, więc Bliskim z serca cześć oddajemy. I choć odeszli, wciąż żyją w nas, w naszych sercach i wspomnieniach, zostaną tam przez cały czas naszego, ludzkiego istnienia....Martusiu
Zgłoś SPAM
1-11-2016
Jest taki dzień w roku kiedy refleksja w serce się wkrada. Deszczowy zazwyczaj i zimny - to dzień 1-ego listopada. To taki czas zadumy, modlitwy nad zmarłych duszami. Choć ICH nie ma wśród nas kochamy nadal, więc pamiętamy. DZISIAJ JEST TWOJE ŚWIĘTO MARTUSIU MYŚLAMI I Z MODLITWĄ JESTEŚMY Z TOBĄ.
Zgłoś SPAM
1.11.2016r
Takie ciche, ciche święto, Rozjarzone świeczkami, Dzień, w którym serce pozdrawia, Pamięta. Tych, co rozstali się z nami. Święto rozsnute mgliście. Nad jesiennym, zadumanym światem, Gdy żywi zmarłym dobrą myśl wyślą, Zmiotą z grobu zeschłe liście, Położą kwiatek.Modlitwa połączona z miliomami światełek dla Ciebie Martusiu ((**)) ((**))
Zgłoś SPAM
2-11-2016
Dzisiaj cmentarze zniczami rozświecone. Pyłki chryzantem wypełniają powietrze. Splecione ze świec dymem, ku niebu polecą. Kołysząc się lekko na wietrze. Nad grobem bliskich nam osób. Odżyją wspomnienia obraz ich życia powróci. Obraz którego zapomnieć nie sposób. Obraz który nas cieszył a dzisiaj smuci. Nie ma gorszego bólu niż świadomość. Że to co było, nigdy już nie wróci.
Zgłoś SPAM
15 listopad 2016r.
Za spadającym liściem podąża myśl, uczucie, wspomnienie ... do Was kochane Dzieci, na nowy brzeg waszego życia, tak odległego od naszego, jak milion gwiazd na niebie, Martuniu Kochana
Zgłoś SPAM
28 listopad 2016r.
Dziękuję Martuniu twojej Mamusi za zapalone światełka pamięci dla mojej Magdzi podczas mojej dłuższej nieobecności w domu. Moje myśli i serce zawsze jest przy was Drogie Dzieci ....
Zgłoś SPAM
Kolejne Boże Narodzenie ....
Nie wiem czego się życzy Aniołom, ale ja Tobie, Martuniu ślę życzeni z milionem światełek, tam, do twojego nieba. Niech te święta będą anielskie dla Ciebie i twojej Rodziny. Niech wleją w nasze smutne życie nadzieję, wiarę i siłę. Otocz Jezu miłością nasze Dzieci, Ty, co przynosisz światu radość i zbawienie. Spraw cud w tę noc betlejemską, niech niebo z szafiru utkanego złotem otworzy swe niebios bramy, niech w pyle śnieżnych gwiazd, drogą, co wiedzie księżyca promieniem, zstąpią na ziemię Anieli. Tych co przed chwilą jeszcze tu byli. O! Boże, Boże daleki - niech cud miłości się stanie, niech łzy radości popłyną, niech serca na alarm zabiją - w tę przenajświętszą Noc - Martuniu Kochana. Twojej Drogiej Mamusi życzę spokoju i miłości. 24 Grudzień 2016 rok
Zgłoś SPAM
18 12 2016r.
Następne Boże Narodzenie bez Ciebie Martuniu.
Zgłoś SPAM
Boże Narodzenie 2016

★"Błękitna kolęda"★ Ktoś miłowany tu przyjdzie - dobre obejmą nas ręce★ I będą nasze uśmiechy srebrnym błękitem dziecięce★ Ktoś miłowany nam powie: Tęsknotą waszą zakwitnę★ Jakże daleko – daleko fala nas życia poniosła.★ Wszystko się ku nam przybliży i w zachwyceniu ukaże★ Dawno zgubione radości, imiona i twarze...★ Gwiazdy melodią zaszumią...★ Będziemy sami dźwiękami i tą błękitną kolędą.★ ★-Jan Pietrzycki-★ Na nadchodzące Święta, spokoju w sercu, zdrowia, miłości...

Zgłoś SPAM
24-12-2016 r

W Adwentowej ciszy czekamy na przyjście z nieba. Tego co kiedyś w żłobie dziś w białym opłatku chleba. Chociaż niepokój i trwoga serca i dusze ogarnia. Czekamy aż je oświetli betlejemska latarnia. Ona na zbawienie człowieka przyniesie nadzieję. Tam gdzie maleńka miłość nasze serca ogrzeje.

Zgłoś SPAM
m

★_★_★_ W I G I L I A _★_★_★ A D. 2 0 1 6 _★_★_★ Tylko raz w roku są takie święta, gdy nikt nikomu krzywd nie pamięta. Jest tylko jeden taki dzień w roku który zaczyna się o zmroku. Jest wtedy cicho i uroczyście i śnieg za oknem lśni srebrzyście. A kiedy pierwsza gwiazdka wschodzi to wtedy wszyscy starzy i młodzi biorą opłatek w swoje ręce i życzą sobie najgoręcej : zdrowia, radości i miłości A w Nowym Roku – pomyślności. DLA CIEBIE WIGILIJNA LAMPECZKA OD SERCA ZAPALONA.♡♡♡ A TWOIM BLISKIM MIMO WSZYSTKO ŻYCZĘ MIŁEJ PEŁNEJ POGODY DUCHA SZCZĘŚLIWEJ I SPOKOJNEJ WIGILII I ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA _★_★_

Zgłoś SPAM
m

BOŻONARODZENIOWE ✫ NAJJAŚNIEJSZE ✫ ŚWIATEŁKO DLA ✫ CIEBIE ✫ A ✫DLA ✫ TWOICH ✫ NAJBLIŻSZYCH: Z okazji Świąt Bożego Narodzenia wielu głębokich i radosnych przeżyć, wewnętrznego spokoju, wytrwałości , radości, szczęścia,zdrowia i miłości oraz Błogosławieństwa Bożego w każdym dniu życzę.✫✫ Ricarda ✫✫

Zgłoś SPAM
13-01-2017 r

Morze płomieni,grób w kwiaty strojny. Słowa rozmowy z bliskim z za świata. A po policzku łza gorzka płynie. Cicha modlitwa do nieba wzlata. Przy grobie bliskich słowa modlitwy. Zapewnień ciche słychać rozmowy. Że kiedy na nas przyjdzie ta chwila. To się złączymy w ich świecie nowym. Jest początek i koniec musi być.

Zgłoś SPAM
21-01-2017 r

Kto usłyszy gdy zawołam kto mi rękę poda. Wszystko we mnie w środku krzyczy łzy płyną jak woda. Więc ocieram łzę co spada i zaciskam dłonie. Nad mogiłą Twoją stanę i tam łzę uronię. I zapłaczę nad swym losem że sama zostałam. Teraz kiedy Ciebie nie ma wiem jak Cię Kochałam.

Zgłoś SPAM
20 02 2017r.
/*/*/* Jak trudno żyć wspomnieniami, gdy Ktoś mógł być jeszcze z nami.
Zgłoś SPAM
24 03 2017r.
Tam na dnie serca miłość została.
Szczera najlepsza,która wciąż żyje.
Ciągle tak wiele tęsknoty kryje.
Zgłoś SPAM
26-05-2017 r
Matka, bez kwiatów i bez życzeń. Matka, ze łzami w oczach od rana. Matka do której nikt nie zadzwoni Nikt dziś nie powie Mamuś kochana. Matka, odwracająca wzrok na ulicy od młodych ludzi z bukietami. Ta, która dziś jest cała krzykiem. Matka, żyjąca wspomnieniami.
Zgłoś SPAM
25 06 2017r.
Bukiet tulipanów dla Ciebie Martuniu.

*********Niech pamięć o Tobie wiecznie trwa.
Zgłoś SPAM
17=08=2017 r
Wierzymy jednak bólem zajęci. Że Bóg Cię przyjmie w swoich włościach. Ugoszczą także wszyscy święci. Widząc miłego sercu gościa. Ciesz się w niebiosach zacnym gronem. Tam równo wszystkich chcą doceniać. Choć życie śmiercią zakończone. To nie oznacza zapomnienia. DZIĘKUJĘ ZA ŚWIATEŁKA ZAPALONE MOIM BLISKIM
Zgłoś SPAM
26 08 2017r.
..) ..)) ..))) .(*)) [___] ...........Lata przeminą ale ból nie przeminie. ...........Bo serce płacze,choć wyschły łzy. ...........Pamięć z tęsknotą zmieszana zostanie z nami, ...........Do końca naszych dni. URODZINOWE ŚWIATEŁKO PAMIĘCI WYSYŁAM MARTUNIU DO NIEBA.
Zgłoś SPAM
Ku Pamięci 6 listopada 2017r.
W zadumie i ciszy pozdrawiam
życząc zatrzymania się na chwilę
w refleksji nad kruchością naszego życia
i protegą naszej pamięci dzięki której
ci co odeszli ciągle żyją wśród nas....:)*
Zgłoś SPAM
Ku Pamięci 1 grudnia 2017r.
„Pokój Ci wieczny w cichej krainie, gdzie ból nie sięga, gdzie łza nie płynie, gdzie słyszysz Boga głos serdeczny Pokój Ci wieczny.
Zgłoś SPAM
Z okazji zbliżających się Świąt.. życzę najbliższym P.Marcie - Magicznych Świąt Bożego Narodzenia, niech pod świąteczną choinką znajdzie się Radość, Szczęście ,Życzliwość, wzajemne Zrozumienie i spełnienie Marzeń w Nowym 2018 Roku!
Zgłoś SPAM
Boże Narodzenie 2017r.
:❤️☀❤️ :❤️☀❤️ Wszystko na świecie prędko przeminie, Płomienie zgasną, woda przepłynie, Przeminie radość i to, co boli, Czasy nieszczęścia i czasy niedoli. Minęło szczęście, przyszło cierpienie, i pozostało tylko wspomnienie... ❤️☀❤️ :❤️☀❤️ Niech Święta Rodzina czuwa nad Tobą droga Martusiu. ☀
Zgłoś SPAM
05-01-2018 r
Deszczo­we dni, czar­ne chmu­ry. To wszys­tko kiedy Cię nie ma. Mam tyl­ko Twe zdjęcia - co wiele znaczą. Mam tyl­ko Nasze wspom­nienia. Wy­daje mi się , że jes­tem sa­ma. Choć wokół ty­lu jest ludzi. Smu­tek ocza­mi mi się wy­lewa. I gorzkie łzy po twarzy gu­bi. Chciałabym cho­ciaż na chwilę. Przytulić się do Ciebie. Powiedzieć Ci jak bardzo mi Ciebie brak. Jak tęskno mi do Ciebie. MARTUSIU.
Zgłoś SPAM
11 02 2018r.
*** aniołem byłaś na ziemi,aniołem jesteś w niebie.
Czuwaj nad swoimi bliskimi, którzy tak bardzo kochają Ciebie.
Zgłoś SPAM
Życzenia Radosnych Świąt Wielkanocnych wypełnionych nadzieją budzącej się do życia wiosny i wiarą w sens życia. Pogody w sercu i radości płynącej z faktu Zmartwychwstania Pańskiego oraz smacznego Święconego w gronie najbliższych osób
Zgłoś SPAM
Ku pamięci Wielkanoc 2018r.
Zdrowych, Pogodnych Świąt Wielkanocnych, pełnych wiary, nadziei i miłości. Niech te ŚWIĘTA WIELKIEJ NOCY będą pełne Boskiej Mocy! ♥ ♥ Dla Martusi,najjaśniejsze światełko wiecznej pamięci.
Zgłoś SPAM
+ dodaj wspomnienie

Marta Kamińska

* 20.10.1981

+ 26.08.2011

Miejsce pochówku:
Warszawa, Fosa 17 Ursynów
woj. mazowieckie

Pamiętamy:
+ dopisz się do listy
Piotr Kamiński
Anna Cichońska
Marzena Biedroń
Elżbieta Biedroń (mama)
Ewa Bizio
Katarzyna Grabias
Magda Kamińska
Justyna Czekajewska
mama Sebastiana Duszynskiego
Danuta Ciupak - mama Artura
Jolanta Szydłowska-Jucha
Lusia
MAMA ZUZI ZIEMBY
Iwona Borelowska,mama Mariusza(*)
Rodzice Justynki Cuber
zobacz wszystkie
stronę odwiedziło: 99121 osób
Zamknij Strona KuPamięci wykorzystuje pliki cookie ("ciasteczka") w celu zapewnienia dostępu do treści (więcej informacji).
Zmiana ustawień dotyczących przechowywania ciasteczek możliwa jest bezpośrednio z poziomu Twojej przeglądarki.